[36] „Posępna litość” - Robin LaFevers



Autor: Robin LaFevers
Tytuł: „Posępna litość”
Seria: Jego Nadobna Zabójczyni cz. 1
Liczba stron: 560
Data wydania:2013
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Po co być owcą, skoro można być wilkiem.
Zakłamanie, żądze i zdrada.
Sam bóg śmierci naznaczył 17-letnią Ismae niezwykłym brzemieniem i zdolnościami.
Jako assassin, może uchronić swój lud przed zatraceniem i zdradą. Jednakże, aby tego dokonać, musi zabijać. Nawet tych, których kocha.
„Noszę ciemnoczerwone piętno, biegnące od lewego ramienia po prawe biodro, ślad po truciźnie, którą matka dostała od znachorki, by pozbyć się mnie ze swego łona. Według znachorki, fakt, że przeżyłam, to nie żaden cud, a znak, że zostałam poczęta przez samego boga śmierci”
[z lubimyczytac.pl]

Rzadko sięgam po książki, gdzie akcja dzieję się aż tak dawno. Tym razem skusiła mnie głównie okładka książki.
Ismae była niechcianym dzieckiem, do tego stopnia, że jej matka będąc w ciąży zażyła truciznę od znachorki żeby się jej pozbyć. Dziewczyna jednak jest dzieckiem samej śmierć, wiec jedynym skutkiem trucizny stała się blizna. Ojciec aż tak nie darzył jej sympatią, że wydał ją za mąż za okrutnego człowieka. Jednak przy pomocy pewnych ludzi udaję jej się uciec i trafia do zakonu, gdzie znajdują się córki boga śmierci. Wypełniają one misję, przez niego dane. Ismae w jednej z nich musi współpracować z niejakim Gavrielem Duvalem, który okazuję się synem króla z nieprawego łoża. Początkowo żadnemu z nich to się nie podoba, ale w końcu dla dobra wyższego dochodzą do porozumienia. Po przez wspólną misję zbliżają się do siebie.
Co ja mogę powiedzieć o tej książce? Wciągnęła mnie. Autorka po przez tą historię pozwoliła nam się przenieść do piętnastowiecznej Brytanii. Już od niemal pierwszych stron coś się działo, a sama akcja stopniowo nadal nabierała na sile, dzięki czemu czyta się dość szybko. Stopniowo na światło dzienne wychodzą kolejne fakty, przez co czytamy dalej, gdyż ciekawi jesteśmy dalszego rozwoju wypadków. Pokazuję, że ci którym ufamy, nie zawsze są tymi za kogo ich uważamy. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, zresztą niektórych bocznych również. Byli dobrze wykreowani, ciekawiło mnie co się stanie z nimi dalej.
W tle intryg w pałacu rozwijał się motyw miłosny. Z biegiem czasu Ismae i Duval zauważali, że coraz bardziej ich do siebie ciągnie. Jednak czy córka boga śmierci może się zakochać?  
W książką tą spędziłam bardzo miłe dwa wieczory. Pozycja jest godna polecenia, ja z pewnością sięgnę po kolejną część jak tylko się ukaże.

Moja ocena 8/10
Przeczytane w ramach wyzwań

6 komentarzy :

  1. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale brzmi ciekawie, więc chyba się na nią skusze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, ta książka nie jest raczej w moim typie. Fabuła w ogóle do mnie nie przemawia, więc zdecydowanie po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy mam czas na rozpoczynanie kolejnej serii, aczkolwiek będę o tej książce pamiętać. Podobnie jak Ty, nie lubię cofać się daleko w czasie. :)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś to do mnie nie przemawia, nie wiem sama co o tym myśleć... Mam tyle książek do przeczytania, że ta sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła może i ciekawa, alee... swego czasu tej książki na blogerze było mnóstwo. Była wszędzie. Wszędzie poza blogerem też. Mam dosyć samego jej widoku... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcześniej się z tą pozycją nie spotkałam, ale brzmi bardzo ciekawie, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators