[33] „Jedno słowo” - Nora Roberts



Autor: Nora Roberts
Tytuł: „Jedno słowo”
Liczba stron: 400
Data wydania: 2013
Wydawnictwo: Harlequin
Burzliwa miłość
Rodziny Baronów i Murdocków od pokoleń żyją w konflikcie. Jillian nigdy nie przejmowała się tym sporem. Mieszkała w Chicago i rzadko odwiedzała ranczo w Montanie. Jednak po śmierci dziadka przejmuje rodzinny interes i przywraca farmie dawny blask.
Pewnego dnia podczas konnej przejażdżki ulega groźnemu wypadkowi. Z pomocą przychodzi jej przystojny nieznajomy. I tak rozpoczyna się jej burzliwa znajomość z Aaronem Murdockiem…

Miłość ponad prawem
Znany hollywoodzki reżyser Philip Kincaid na długo zapamięta ten dzień. Najpierw ma kłopoty ze znalezieniem planu zdjęciowego do nowego filmu, a potem ląduje w areszcie, gdy nie chce zapłacić mandatu za przekroczenie prędkości. Sfrustrowany i wściekły wdaje się w kłótnię z panią szeryf miasteczka Friendly, Victorią L. Ashton, która dodatkowo oskarża go o stawianie oporu. Po wyjściu z aresztu Philip postanawia kręcić film właśnie w tym miasteczku. Pani szeryf nie chce do tego dopuścić…
[z lubimyczytac.pl]

„Jedno słowo” to dwie całkowicie odrębne historię. Przyznam się, że początkowo zastanawiałam się czy umieścić recenzję tej książki na blogu, bo w sumie nie do końca wiedziałam jak napisać jedną do dwóch różnych historii.
Nora Roberts znana jest z lekkich romansów dla kobiet, również ta książka jest tego typu.
Pierwsza historia podobała mi się zdecydowanie bardziej od tej drugiej. Jakoś tak bardziej była ciekawsza. Choć w sumie akcja działa się na ranczu, ale interesująca była relacja między głównymi bohaterami, od razu można było wyczuć chemie między nimi. Od razu w sumie polubiłam Aarona. Jego pewność siebie, zachowanie, słowa idealnie pasowały mi do ranczera. W „Miłości ponad prawem” główni bohaterowie nie przypadli mi aż tak do gustu. Czytało mi się trochę gorzej. Zaczynało się interesująco i obiecująco, a w miarę czytania trochę było mniej interesująco i już nie tak obiecująco.
Dopiero zaczynam poznawać twórczość Nory Roberts, która napisała sporą ilość książek. Czytałam już lepsze jej dzieła. Owszem warto wspomnieć, że ja lubię takie lekkie pozycję, gdzie główną role odgrywa miłość głównych bohaterów. Mam problem z wystawieniem oceny, bo są tu dwie historie. W sumie wolałabym jakby była jedna.
Książka ta jest dla osób lubiących lekkie romanse, nic dodać nic ująć.
Moja ocena 6/10
Przeczytana w ramach wyzwania

10 komentarzy :

  1. Ja jeszcze nie poznałam dziel Nory Roberts, aczkolwiek będę o niej pamiętać, kiedy najdzie mnie ochota na coś lekkiego. :) Widzę, ze zaczynasz czytać "Pomoc Jani". Mam nadzieje, ze Ci się spodoba, bo na mnie tez czeka ta pozycja. :)
    Pozdrawiam!

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już za sobą większą połowę tej książki. ciekawa jest

      Usuń
  2. Chyba kojarzę tą autorkę, aczkolwiek nie czytałam żadnej z jej książek. Może pora to zmienić? "Jedno słowo" na początku mnie zainteresowało, ale w sumie nie jestem jeszcze pewna, czy to po tę książkę sięgnąć. Fabuła jakoś specjalnie do mnie nie przemawia, ale jeśli będę miała ochotę na zwykły lekki romans, to wezmę ją pod uwagę. Będę miała tę lekturę na uwadze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specyfiką takich książek jest fakt, że jeśli nie wymagamy od nich za dużo, wtedy się przyjemnie czyta

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze nic Nory, ale na półce czeka "Prawo krwi" :) Co do powyższej - to są tak jakby dwa opowiadania, tak? :D Ja lubię coś takiego i taka forma mi pasuje. Myślę, że czasami takie niepozorne opowiadanka niosą więcej emocji i przesłania w sobie, niż potężna książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, dwa nielaczace sie opowiadania

      Usuń
  4. Ja przymierzam się do przeczytania"Barwy uczuć" Nory Roberts. Będę mieć też na uwadze tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam ochotę na Norę Roberts, ale zostawię sobie ją może na wakacje i jeśli "mówisz", ze napisała lepsze pozycje, to na pewno nie zacznę od tej, żeby się nie zrazić:D

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeszcze nie czas (dla mnie) na twórczość Nory Roberts... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ale czaję się na książki autorki od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators