[20] „Carrie” - Stephen King




Autor: Stephen King
Tytuł: „Carrie”
Liczba stron: 208
Data wydania: 2007
Wydawnictwo: Prószyński,

Kultowa debiutancka powieść Stephena Kinga ponownie zekranizowana! Film w kinach od 18 października 2013 roku!
Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.
„Carrie” to debiut Kinga. 18 października na ekrany polskich kin wejdzie nowa ekranizacja powieści, w rolę głównej bohaterki wcieliła się Chloë Grace Moretz, natomiast jej matkę zagrała Julianne Moore
[z lubimyczytac.pl]

„Ludzie z wiekiem nie stają się lepsi, stają się tylko sprytniejsi. Kiedy jesteś starszy i mądrzejszy, to wcale nie przestajesz obrywać skrzydełek muchom, po prostu potrafisz wymyślić lepsze powody, żeby to usprawiedliwić.”

Wstyd się przyznać, ale to moja pierwsza książka tego autora, a przecież horrory oglądać uwielbiam.  Teraz wiem, że również po takie książki będę czasem sięgała, a wszystko dzięki wyzwaniu, w którym biorę udział.

Carrie jest zamkniętą w sobie nastolatką i pośmiewiskiem całej szkoły. Przez sposób wychowania i zachowanie matki nie rozumie wielu rzeczy z otaczającego ją świata. Pewnego dnia zostaję zaproszona na Wiosenny Bal przez popularnego chłopaka. Dziewczyna ma nadzieje, że właśnie to wydarzenie wszystko zmieni, że już nie będą z niej drwić.

W książce spodobało mi się, że pojęcie telekinezy było dokładnie wyjaśnione. Pomiędzy opisami akcji umieszczone są wycinki z różnych artykułów , książek itp. Co jest zdecydowanym plusem, gdyż wzbogaca książkę. Fabuła tej pozycji przypadła mi do gustu. Miejscami było mi naprawdę szkoda główniej bohaterki. Dobrze opisane są jej uczucie samotności i cierpienia.  Doskonale widzimy jak wiele bólu może przynieść wyśmiewanie się z drugiej osoby. Mimo tematyki książki czytało mi się ją szybko, choć w sumie do najgrubszych nie należy. W trakcie czytania trochę jednak denerwowały mnie modlitwy Margaret, czyli matki Carie.

Książkę oczywiście polecam, a mi natomiast może uda się obejrzeć ekranizację. Oglądał może ktoś?
Moja ocena 8/10
http://przestrzenie-tekstu.blogspot.com/2013/12/klasyka-horroru-moje-wyzwanie-autorskie.html?showComment=1386788165688#c5400445997437896982

Książka przeczytana w ramach wyzwania Klasyka Horroru

13 komentarzy :

  1. Książki nie czytałam, natomiast oglądałam starą ekranizację filmu i bardzo mi się podobała ;)
    Zabieram się do tej powieści już chyba rok, ale ciągle mam co innego do przeczytania... :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, chyba wezmę się za tą książkę :) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kolei ekranizacji nie oglądałam, a i książkę mam przed sobą - raz nawet zaczęłam już czytać, ale nie skończyłam, jednak po lekturze Twojej recenzji widzę, że jednak trzeba było przeczytać "Carrie" do końca
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  4. Z twórczością Kinga miałam dopiero jedno spotkanie. "Christine" była dla mnie tak porażająco nudna, ze odstawiłam ją po 50 (?) stronach. Po prostu nie dałam rady tego czytać. Jednak mam w planach jeszcze po coś sięgnąć, bo podobno King to mistrz i sama chcę się o tym przekonać. :)

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo nie każdy lubi to samo. Ja "Christine" nie czytałam, ale zamierzam się zapoznać z tą ksiażką. Ciekawe czy u mnie będzie tak samo jak u cb

      Usuń
    2. "Christine" to trochę inny klimat, ale czyta się bardzo szybko, a napięcie, jakie wprowadza King, jest rewelacyjne! Nudzić może jedynie tematyka, jeśli ktoś woli horrory trochę innego typu.

      Ja "Christine" zawsze będę polecać. Chociaż na próbę :)

      Usuń
    3. wiec kolejną moją ksiażka Kinga będzie właśnie "Christine"

      Usuń
  5. Z pewnością kiedyś przeczytam, ale póki co... nie lubię się bać :P

    kulturka-maialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka nadal przede mną, ale z czasem mam zamiar ją przeczytać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się ogromnie, że to "Carrie" otworzyła moje wyzwanie KLASYKA HORRORU! Bo to klasyk niepodważalny!

    A że to Twoja pierwsza książka Kinga... Ja zabierałam się do niego latami i teraz wiem, że warto! I nigdy nie jest na niego za późno.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę po "Misery", przez co wypadła dość blado. Ale mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators