[17]” Gladiatorka” - Russell Whitfield



Autor: Russell Whitfield
Tytuł: „Gladiatorka”
Liczba stron: 544
Data wydania: 2010
Wydawnictwo: Bullet Books
W czasach, kiedy Rzymem rządziła dynastia Flawiuszy, a tradycyjne walki gladiatorów coraz rzadziej zaspokajały apetyty żądnej krwi gawiedzi, na arenie pojawił się nowy rodzaj wojownika: gladiator-kobieta.
Spartańska kapłanka Lysandra nigdy nie przypuszczała, że będzie musiała walczyć o swoje życie na arenie. Przewrotny los sprawia jednak, że statek, którym podróżuje, tonie, wyrzucając rozbitków u wybrzeży Azji Mniejszej.
Dziewczyna trafia w ręce Lucjusza Balbusa – właściciela jednej z największych szkół dla gladiatorek w Cesarstwie Wschodnim. Od tej pory jej życie będzie złożone w rękach plebsu żądnego krwawych widowisk.
[z okładki]

Lysandra jest spartańską kapłanką bogini Ateny. W swojej ojczyźnie wychowana została według agoge. Pewnego dnia trafia do szkoły gladiatorek, której właścicielem jest Lucjusz Balbus. Od samego początku widzi w dziewczynie wielki potencjał i możliwość zarobienia na niej. Od tej pory Lysandra zmuszona jest do walk na arenie i życie w towarzystwie innych gladiatorek, gdzie mało kto ją lubi. Oczywiście w historii tej jest także mały wątek miłosny, ale zapewne nie taki jak się spodziewacie.

„Gladiatorka” jest zupełnie inną książką niż te, które do tej pory czytałam. Po pierwsze akcja toczy się w czasach starożytnego Rzymu. Po drugie książka ta zdecydowanie nie należy do tych lekkich, przyjemnych, sielankowych pozycji, po które najczęściej sięgam. Pierwsze określenie jakie przychodzi mi na myśl o tej książce to brutalna. Przedstawia świat gladiatorek, czyli kobiet, które ku uciecze  widzów walczą o swoje życie na arenie. Wiele opisów walk i przede wszystkim życia w szkole dla gladiatorek. Chodź brakuje w niej opisów miejsc,
Owszem największym minusem książki jest dla mnie główna bohaterka, którą nie polubiłam. Strasznie mnie irytowała swoim zachowaniem co to nie ona – ja jestem najmądrzejsza, najlepsza i itp..
Dlaczego sięgnęłam po tą książkę?  Bardzo podobał mi się film „Gladiator” i sądziłam, że to będzie coś takiego. Trochę się pomyliłam.
Co do okładki to sama nie wiem czy mi się podoba. Z pewnością się wyróżnia, nie jest nijaka, ale coś mi w niej nie pasuję.

Książka jest dla osób, które lubią takie klimaty, rzymskie areny, brutalna walka o życie.  Nie należy ona na pewno do pozycji obowiązkowych.

Moja ocena 7/10

2 komentarze :

  1. Nie wiem, czy klimaty lubię, ale niekiedy brutalność w ksiażce tworzy cos niepowtarzalnego i uderza w czytelnika, kilka razy juz tak miałam, zobaczymy, może przeczytać i sprawdzę, jak zadziała na mnie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zainteresowała. Mam nadzieję, ze kiedyś będę miała okazję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators