[15] „W cieniu klątwy” - Alyson Noël



Autor: Alyson Noël
Tytuł: „W cieniu klątwy”
Seria: Nieśmiertelni
Liczba stron: 320

Ever i Damen towarzyszyli sobie w poprzednich niezliczonych wcieleniach: wspólnie zwalczyli najpotężniejszych wrogów, by zawsze móc być razem. I kiedy już szczęście jest w zasięgu ręki, na Damena spada okrutna klątwa. Teraz każdy dotyk czy muśnięcie ust może oznaczać jego nagłą śmierć i wtrącenie do Shadowlandu – krainy cieni. Pragnąc ocalić ukochanego, Ever zaczyna interesować się magią. Pomaga jej nieoczekiwany sprzymierzeniec – surfer o imieniu Jude. Mimo że ci dwoje dopiero się poznali, czują, że spotkali się już wcześniej, dużo wcześniej. Choć Ever jest lojalna wobec Damena, coś przyciąga ją do Jude’a – zielonookiego blondyna o złotych włosach, z talentem do magii i tajemniczą przeszłością. Ever zawsze wierzyła, że to Damen jest jej bratnią duszą, jej przeznaczeniem. A jeśli los miał wobec tej dwójki inne plany? Wieczna miłość nieśmiertelnych zostaje wystawiona na ciężką próbę
[z lubimyczytac.pl]

„Od dzisiaj jestem pokryta teflonem - wszystko po mnie spływa, nic nie zostaje.”

„W cieniu klątwy” jest już trzecią częścią przygód Ever i Damena. Dwie poprzednie czytałam już spory czas temu i szczerze powiem, że nie pamiętam wszystkich faktów z nich. Jednak na pewno mi się podobały, co o tej części nie do końca mogę to powiedzieć. Pomiędzy Ever i Damenem nie wszystko się układa przez klątwę jaka została na nich zesłana przez Romano. Dziewczyna próbuję znaleźć antidotum na tą sytuacji dzięki magii, a w tym pomaga jej Jude. Młody chłopak jest jej szefem w pracy, którą otrzymała. Choć nie zna go zbyt dobrze to czuję, że coś go do niego ciągnie, jakby znali się już długo. Ta znajomość nie podoba się jej chłopakowi. Co z tego wyniknie?

Tak jak już wspominałam trochę zawiodłam się na tej części, bo wcześniejsze mi się lepiej czytało. Tym razem denerwował mnie Damen, który ciągle wygłaszał swoje tezy na temat karmy,  która nie jest mu przychylna i wszystkie złe rzeczy będą właśnie przez nią.  Ever nie wzbudza we mnie ani negatywnych ani pozytywnych emocji. Jednak chyba najbardziej polubiłam Jude i to właśnie w jego postawie miałam największe zaskoczenie czytając tą książkę i chyba zresztą jedyne.
Ciężko było mi się wciągnąć i wczytać w lekturę, były momenty, że owszem czytałam, ale sama zbytnio nie wiedziałam o czym. Niby wszystko toczyło się płynnie, ale czegoś mi brakowało, sama chyba do końca nie wiem czego. Może tego, że w sumie nie stało się nic co zupełnie wywróciłoby tą historie do góry nogami?
Kolejnym minusem jest dla mnie okładka książki, a to jest właśnie to czym sugeruję się głównie przy wyborze książki. Tak to już jest kiedy jest się wzrokowcem. Okładka mi się nie podoba, zdecydowanie wolę jakieś subtelne kolory.
Sama nie wiem czy przeczytam kolejne części, bo zostały jeszcze trzy. Może kiedyś.

Dla kogo jest ta książka? Myślę, że głównie dla tych którzy uwielbiają taką tematykę. Innym w sumie nie polecam.

„Kiedy już zapewnimy sobie podstawowe potrzeby, schronienie i pokarm, resztę życia spędzamy szukając miłości.”

Moja ocena: 6/10

Książka przeczytana w ramach wyzwania: Czytamy Fantastykę

http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke/ 

5 komentarzy :

  1. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tą serię, ale teraz jakoś mi się do niej nie pali ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam, raczej nie przeczytam. Chociaż może kiedyś...kto wie? Przepraszam, ze tak dawno tutaj nie zaglądałam, ale nie miałam czasu. Jeśli natomiast masz ochotę to zapraszam do siebie, na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czytałam tylko I tom i po lekturze stwierdziłam, że chyba zakończę swoją przygodę z tą serią... Wprawdzie mam na półce drugą część, ale jakoś mi się do niej nie pali...
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię fantastykę, ale ta książka nie bardzo przykuła moją uwagę..

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej serii, jednak kilka razy coś mi się obiło o niej o uszy. Mimo to spasuję. ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators