[12] „Powiedz, że mnie kochasz” - Anna Siwek



Martyna rozpoczyna nową pracę spóźnieniem, awanturą z szefem i miłością od pierwszego wejrzenia. Niestety, obiekt westchnień i jednocześnie bezpośredni przełożony wydaje się jej nienawidzić. W dodatku wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nigdy się nią nie zainteresuje.

Martyna nie rozpacza, powoli układając swoje życie uczuciowe i zawodowe. Tylko dlaczego Hubert wydaje się nie lubić jej nowego chłopaka? Dlaczego sąsiad, pan Rysio, staje się coraz częstszym gościem w jej domu? Jaką rolę odgrywa wróżka Nina?

Wreszcie - ile problemów może przysporzyć plotka?
[lubimyczytac.pl]

Martyna dopiero co ukończyła studia, a już została przyjęta w firmie handlowej, która zajmuję się budownictwem. Jej nowy szef nie może uwierzyć, że dostała tą posadę jedynie ze względu na swoje umiejętności, twierdzi, że jest czyjąś protegowaną. Od pierwszego dnia jej pracy chce, aby dziewczyna szybko z niej zrezygnowała. Jednak w końcu oboje potrafią z sobą współpracować.  Martynie zaczyna się układać zarówno w życiu zawodowym, jak i uczuciowym. Dziewczyna zaczyna spotykać się z uroczym Czarkiem, którego od samego początku nie przypadł Hubertowi do gustu. On natomiast ma również problemy w swoim związku z niejaką  piękną Lucyną, która woli jak mówią na nią Lucy.

Kilka razy już miałam przeczytać tą pozycję, ale zawsze coś stawało jej na drodze, ale w końcu się udało. Moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu tej książki? Ale to wszystko było poplątane. W historii tej jest pełno niedomówień, plotek i nie trafnego pierwszego wrażenia. Z całej książki chyba najbardziej podobał mi się koniec, gdzie wszystko, trochę z humorem, zostało wszystko wyjaśnione.

Książka może nie powaliła mnie z nóg, ale dobrze mi się ją czytało, choć czasem akcja się jak dla mnie trochę za bardzo ciągnęła. Jedna rzecz, która przeszkadza mi często w polskich książkach to imiona niektórych bohaterów, czyli nazywanie dojrzalszych bohaterów dość  starymi imionami. Tutaj przeszkadzało mi imię babci – Pelagia i nazywanie sąsiada Martyny[ który w sumie miał już trochę lat przeżytych] Rysio, czemu nie mogli na niego mówić Rysiek, albo po prostu Ryszard. Ale to akurat takie moje małe problemy z tym.

W książce jest sporo niedomówień, przez co i humoru. Pokazuje nam jak to fałszywe plotki mogą nabałaganić nam w życiu.  Jest napisana przyjemnym językiem, dlatego czyta się ją naprawdę szybko. Co jak najbardziej mi się podoba, bo nie lubię długo siedzieć nad jedną książką.

„Powiedz, że mnie kochasz” adresowane jest przede wszystkim dla kobiet, które chcą spędzić wieczór z lekką historią z miłością w tle.

Moja ocena7/10
Książka przeczytana w ramach wyzwania - Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę!


--
A teraz troszkę trzeba zwolnić z tym czytaniem:)

3 komentarze :

  1. Jakos za bardzo mnie nie zaciekawila. Ale recenzja jak zwykle bardzo fajna!
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealna na długi zimowy wieczór, chętnie się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgnę, ale recenzja ciekawa.
    Zapraszam do siebie, na recenzję 'Kamieniarza''.

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators