[10] „Pożeracz snów” - Bettina Belitz



Piękno naznaczone złem.
Miłość na granicy jawy i snu.
Ona – wrażliwa, samotna, nie chce się pogodzić z przeprowadzką na wieś w lasach Westerwaldu.
On – niesamowicie przystojny, intrygujący i groźny. Ellie wyczuwa, że tkwi w nim głęboka tajemnica, ale choć się boi - za wszelką cenę chce się z nim spotykać.
To on - Colin Blackburn - ratuje ją w czasie burzy i od tej chwili Ellie nawiedzają niesamowite sny, groźne i jednocześnie fascynujące. Sny, które prowadzą ją na granicę dwóch światów…
Dzieli ich wszystko. Łączy tylko tajemnica.
[z lubimyczytac.pl]

Elisabeth Sturm wraz ze swoją rodziną przeprowadza się z miasta na wieś. Od samego początku dziewczyna nie jest szczęśliwa z powodu tej zmiany, wręcz odwrotnie do jej rodziców. Nowi znajomi ze szkoły nie darzą ją sympatią od samego początku, gdyż uważają, że Ellie się wywyższa zważywszy na to, że przyjechała z Kolonii. Podczas burzy, kiedy to wyszła sama z domu, spotyka na swojej drodze Colina Blacburna. Chłopak na swoim koniu odwozi ją do domu. Od tamtej pory nic nie jest już takie samo. Z każdym kolejnym spotkaniem tego dziwnego chłopaka Elisabeth uświadamia sobie, że chce go coraz lepiej poznać. Dziewczyna od przybycia na wieś zauważa również, że bardzo często robi się senna, a co za tym idzie zdarza jej się zasnąć w bardzo różnych miejscach.

„Chociaż teraz nie miałabym nic przeciwko temu, żeby umrzeć. Przynajmniej na chwilę. Po prostu nie być, nic nie czuć, a obudzić się dopiero wtedy, kiedy znów będę w stanie znosić rzeczywistość.”

Książka „Pożeracz snów” należy do gatunku fantasy. Jest dość obszerna jeśli chodzi o liczbę stron[lekko ponad 500]. Napisana lekkim i prostym językiem w narracji pierwszą osobowej, a dokładniej z perspektywy Ellie. Ten fakt mi jak najbardziej odpowiadał. Były momenty kiedy na mojej twarzy gościł uśmiech, ale również wystąpiło wzruszenie na sam koniec książki. Mam wrażenie, że niektóre wątki w książce nie są zbyt oryginalne. Jednak książka mnie wciągnęła.

Oczywiście nie zabrakło w tej książce wątku miłosnego. Uczucie pomiędzy Ellie i Colinem jest silne, ale jednocześnie bardzo trudne. Do samego końca nie wiadomo co się z nimi stanie. W sumie gdyby to co ich łączyło było proste to książka nie byłaby taka ciekawa.
Jestem typowym wzrokowcem, więc zwróciłam uwagę na tę pozycję głównie przez okładkę. Co tu dużo mówić, spodobała mi się i przyciągnęła mój wzrok.

„Jeszcze kilka tygodni temu zostałabym z pewnością uznana powszechnie za damę. Nie tęsknie wprawdzie do wysiłków włożonych w utrzymywanie tamtego stanu - po prostu mi się to znudziło- ale moja próżność została draśnięta. Jeśli dzisiejszej nocy miałam umrzeć, chciałam przynajmniej umrzeć, jako kobieta pożądana.”

Moja ocena 7/10


Książka przeczytana w ramach wyzwania Czytamy  Fantastykę

4 komentarze :

  1. Wierzę, że książka jest niezła, ale chyba już za stara jestem na taką historię... :) Zbyt wiele innych książek czeka na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ksiazka wydaje sie naprawde ciekawa! Jak ja gdzies zobacze, to chyba az sie skusze... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się nad tą pozycją. Może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę i mi się podobała, choć za fantastyką nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators