[04]Lucian - Isabel Abedi



Lucian - Isabel Abedi
- Czy przyszło ci kiedyś do głowy, że Lucian może… nie być człowiekiem?
Spuściłam wzrok.
- Nie - wyszeptałam. Pomyślałam jednak: "Tak".

Lucian nie ma przeszłości. Ma za to niepokojące sny – o nieznanej, ale bardzo mu drogiej dziewczynie. Rebeka od pierwszego spotkania czuje, że coś ją ciągnie do tego dziwnego chłopaka. Oboje rozpaczliwie próbują uwolnić się od siebie, lecz łącząca ich więź okazuje się zbyt silna. Zresztą czy na pewno tego właśnie pragną?

Przejmująca opowieść o przeznaczeniu, miłości i poświęceniu. Po prostu magiczna.
[Lubimyczytac.pl]

Akcja książki rozgrywa się w Niemczech. Rebeka wychowywana jest przez swoją matkę Janne i jej  partnerkę Wróbelka. Z ojcem utrzymuję głównie kontakt mailowy. Pewnego dnia w starych rzeczach odnajduję swoją maskotkę z dzieciństwa Lu. Tej samej nocy zauważa spoglądając przez okno chłopaka, który patrzy się wprost na nią. Od tamtej pory spotyka nieznajomego w innych sytuacjach. Bardzo szybko uświadamia sobie, że jest coś trudnego do opisania, co ich wzajemnie przyciąga do siebie. W końcu dowiaduję się, że ów chłopak ma na imię Lucian i nic nie pamięta ze swojej przeszłości, ale z jej zna wiele bardzo drobnych szczegółów. Nie tylko to jest w nim dziwne, gdyż nie posiada on również linii papilarnych.
„Na początku człowiek się rodzi. Ale nie sam. Z każdym człowiekiem przychodzi na świat druga istota, która mu towarzyszy.”
Pomysł na książkę jest  oryginalny, choć należy ona do gatunku pananormal –romance. Nie powiela schematów.  Choćby imię głównego bohatera, Lucian, jest nietypowe jak na typ książki. Mam  jednak wrażenie, że za dużo w niej opisów, które nie w każdej sytuacji są potrzebne. Początek książki mi się trochę ciągnął i jak na mnie dość długo go czytałam. Nie ma co się spodziewać po niej fajerwerków od pierwszej strony.  Jednak w połowie wciągnęła mnie mocno i już ciężko było mi się od niej oderwać, aż do samego końca. Książka przeznaczona  przede wszystkim dla nastolatek, lecz nie tylko.
„Są w życiu rzeczy, o które trzeba walczyć, ponieważ czas, jaki na nie zostaje, niekiedy jest krótszy, niż sądzimy.”
Moja ocena 8/10

Książka przeczytana w ramach wyzwania "Czytam fantastykę" 
http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke/
 

5 komentarzy :

  1. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki raczej nie przeczytam, ale recenzja świetna.
    Dziękuję za odwiedziny u siebie. Tak patrzę, patrzę i powtórzę za Gandalfem-'' Nie znam tego miejsca''. Widać brak czasu i skleroza spowodowały, że twój blog odwiedzam dopiero teraz! Wstyd mi!
    Jeśli masz ochotę(i czas) to zapraszam do siebie. możesz przeczytać nową recenzję ''Rosemary znaczy pamięć'' :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne odczucia po lekturze "Luciana" i w dodatku wrażenie, że nie do końca zrozumiałam zakończenie... Chyba muszę jeszcze raz go przewertować :) Obserwuję i zapraszam też do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Planuje przeczytać tą książkę, ale najpierw muszę ją zdobyć.. i znaleźć czas :)
    Pozdrawiam,
    Niko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Thank you for the auspicious writeup. It in fact was a amusement
    account it. Look advanced to more added agreeable from you!

    However, how could we communicate?

    Here is my blog - Las Vegas Washer Repairman

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators