[02]Już na zawsze - Karen Kingsbury




W tej poruszającej kontynuacji "Pomimo wszystko", Emily Anderson, teraz już dwudziestoletnia, spotyka na swojej drodze kogoś, kto kompletnie odmieni jej życie. Jest nim Justin Baker, młody żołnierz-rezerwista, który zamierza wyjechać na misję w Iraku.
Ich pełen czułości i oddania związek, oparty na zaufaniu i wierze, staje się źródłem inspiracji dla wszystkich których znają, a w szczególności dla rodziców Emily, Lauren Gibbs i Shane'a Galantera, którzy po latach rozłąki znowu są razem.
Lauren i Shane ciągle jednak zmagają się z tym wszystkim co ich dzieli, z odmiennym postrzeganiem świata, wojny w Iraku czy polityki. Laura w przeciwieństwie do Shane'a, nie wierzy już, że uda im się pokonać dzielące ich bariery i uratować ich odrodzony związek. Wraca więc do pracy jako korespondentka wojenna w Afganistanie i tym razem już oboje są przekonani, że to koniec. Ale czy na pewno?
Wielka tragedia wedrze się w ich życie i jeszcze raz podda próbie. Czy będą w stanie odrzucić dzielące ich różnice i pozwolą, aby miłość zwyciężyła? Bez względu na koszty?
[lubimyczytac.pl]

Od razu się przyznam, że pierwszej części „Pomimo wszystko” nie przeczytałam. Może kiedyś to się zmieni jak trafi przypadkiem w moje dłonie.
Podchodziłam do tej książki dwa razy, bo początek jest nieco nudny i nie wciągający, ale zdecydowanie nie żałuję, że ją przeczytałam, bo potem się zdecydowanie rozkręciła. Ta lektura podkreśla przede wszystkim trzy wartości, którymi kierują się główni bohaterowie: miłość, wiara i ojczyzna.
Ukazuje uczucie łączące dwie pary. Lauren i Shane spotykają się ponownie po dwudziestu latach rozłąki. Bóg dał im możliwość znów być razem. Choć ich miłość jest niezaprzeczalnie prawdziwa i głęboka to jednak są między nimi różnice poglądów, z którymi ciężko im być razem.  Każde z nich ma , zupełnie inne podejście do wojny, którą toczy ich kraj. Lauren uważa ją za bezsensowną, uważa że niesie ona jedynie zniszczenie. Natomiast Shane przeciwnie, sam jest wojskowym i widzi, że wojna to nie tylko zabijanie i ogólny chaos. Daje ona nadzieje na lepsze jutro.
Od pierwszego spotkania między Emily i Justinem zaczyna iskrzyć. Szybko przekonują się, że rodzące się pomiędzy nimi uczucie ma wielką moc i że świata po za sobą nie widzą. Bardzo szybko zdają sobie sprawę, że łączy ich prawdziwe i silne uczucie. Justin to chłopak wręcz idealny. Przystojny żołnierz, troskliwy i opiekuńczy mężczyzna , przy którym Emily widzi swoją przyszłość.  Jednak ich związek będzie poddany próbie kiedy to Justin wyjedzie na misję do Iraku.
W powieści tej przetaczają się bardzo różne emocje, przez szczęście, śmiech po przez smutek, płacz, cierpienie.
Bardzo ważną rolę w życiu głównych bohaterów odgrywa Bóg. Bardzo często bohaterowie modlą się powierzając swój los stwórcy. Wierzą, że się nimi opiekuje i wie co jest dla nich najlepsze.
Książka pokazuję również wojnę w Iraku i różne spostrzeżenia na jej temat. Przede wszystkim stawia ona pytanie, czy Ameryka powinna toczyć wojnę i wysyłać ludzi na front, gdzie w każdej chwili ktoś może zginąć.
„Już na zawsze” przedstawia niezwykle wzruszającą historie. Zdecydowanie nie należę do osób, które płaczą podczas czytania książek, a tu przeryczałam połowę. Karen Kingsbury wie doskonale jak wzbudzić prawdziwe emocje w swoich czytelnikach.  Przeczytana przeze mnie już jakiś czas temu, ale nadal ją pamiętam doskonale. Książka jest warta przeczytania co do tego wątpliwości nie mam. Jednak nie należy ona do popularnych, które sięga bardzo dużo osób, może i tu trochę jest jej urok.

Ocena: 8/10
Strony: 272

2 komentarze :

  1. Jak tylko dorwę w swoje łapki, to przeczytam, bo pierwsza część przypadła mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators