Listopad - kolejne plany

W ostatnim czasie mam ogromy problem z organizacji czasu. Już nawet między czasów mi brakuję. Szukam czegoś co pomoże mi lepiej zarządzać wolnym czasem. Więc czekam na wasze wszelakie propozycje i pomysły.

Co w tym miesiącu będziecie mogli znaleźć na blogu?
Recenzje:
"Korona przeznaczenia"
"Kraina Opowieści"
"Jestem już normalna?"
"Ana"
"Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena"

[434] "Na krawędzi mroku" - Jeff Giles

Autor: Jeff Gilles
Tytuł: "Na krawędzi mroku"
Rok wydania 2018
Wydawnictwo IUVI
Liczba stron:356


Drugi tom serii Jeffa Gilesa – porywający, emocjonalny, pełen dramatycznych wydarzeń – sprawi, że czytelnicy poczują się jak na krawędzi wszystkiego…
Aby ocalić Zoe i jej rodzinę, Iks zrobił coś nie do pomyślenia – zrezygnował z wolności i wrócił do niewoli na Nizinie.

Ma zamiar wyrwać się już na zawsze spod władzy lordów, ale gdy traci swoje moce, trafia w sam środek zła, jakiego nigdy nie doświadczył. Odkrywa również nieznaną sobie przeszłość. Tajemnice, które wychodzą z mroku, mogą pomóc w połączeniu na nowo Iksa i Zoe… lub doprowadzić do zniszczenia wszystkiego, o co oboje walczą.[lubimyczytac.pl] 

„Na krawędzi mroku” to druga odsłona serii, z którą jakiś czas temu do was przychodziłam. Jest to seria, która pozytywnie mnie zaskoczyła, gdyż sięgając po pierwszy tom nie robiłam sobie wygórowanych nadziei. Z wielką niecierpliwością czekałam na ten egzemplarz.

Ponownie spotykamy się z Iksem i Zoe, dwójką bohaterów która została rozdzielona w pierwszej części. Chłopak musiał powrócić na Nizine, aby zapewnić bezpieczeństwo Zoe. Nie spodziewał się, że pewnego dnia ujrzy w tym mrocznym świecie również ją. Tak jak mówiłam w poprzedniej recenzji, tak i to wspomnę, że ogromnie podoba mi się pomysł na fabułę . Nie mogę tej książki porównać w dużym stopniu to żadnej które do tej pory czytałam. Jest w niej to coś, to coś wyjątkowego, przykuwającego uwagę w czytelniku.

Przyznam się, że kiedy zaczynałam czytać, a dokładniej w trakcie pierwszego rozdziału, w ogóle nie mogłam się odnaleźć, skojarzyć faktów. Zakończenie poprzedniego nijak pasowało mi do pierwszych wydarzeń z tego. Myślę, sobie istna sielanka, jednak jak nie trudno się domyśleć, romantyczność i szczęście nie trwało długo.

Przez większość czasu książkę możemy podzielić na dwie odsłony, w jednej jesteśmy świadkami losów Zoe i jej przyjaciół na Ziemi, w drugiej, tej mroczniejszej jesteśmy na Nizinie wraz z Iksem.

Na duży plus zasługują bohaterowie. Każdy z nich wnosi do książki coś innego, indywidualnego. Uwielbiam Iksa, jego charakter, zachowanie i ogólnie to jaki jest. Od samego początku to właśnie on przykuwa moją główną uwagę, sympatie i zainteresowanie. Bardziej podobały mi się właśnie te momenty z nim w roli głównej. Zdradzę wam jedynie, że wiele się u niego będzie działo.

„Na krawędzi mroku” to pozycja intrygująca i nieprzewidywalna. Pełna jest zarazem bólu, bo jak sama nazwa wskazuje, Nizina to absolutnie mroczne miejsce, ale również nadziei jak choćby sam początek, gdzie mamy dwójkę głównych bohaterów razem. Autor opisuje wiele mocnych scen, podczas których potrafiły mi się trząść ręce, w których trzymałam książkę.

Nie wiem który tom jest lepszy, chyba ciężko byłoby mi wybrać, oba trzymają wysoki poziom, oba po prostu trzeba przeczytać.
Moja ocena 
8/10

[433] "Powiedz, że zostaniesz" - Corinne Michaels



Tytuł: "Powiedz, że zostaniesz"
Autor: Corinne Michaels
Liczba stron: 474
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Szósty Zmysł



Autorka bestsellerów New York Times, Corinne Michaels powraca z pełnym emocji romansem o drugich szansach.
Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moja trucizną, jest moim antidotum.
Jedno słowo ZOSTAŃ.
To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce.
To było siedemnaście lat temu.
Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek. 
Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna. 
Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać.[lubimyczytac.pl] 



Presley w jednej chwili świat, który myślała, że w końcu ma poukładany, wywrócił się do góry nogami. Straciła męża, a zyskała świadomość o lawinie długów, które jej pozostały. Zostawszy bez dachu nad głową zmuszona jest powrócić wraz z synami do rodzinnego miasteczka. Nie chcąc dzielić się z nikim swoimi problemami, brnąc w kolejne sekrety, musi zmierzyć się z powodem przez który nie odwiedzała rodzinnej miejscowości – Zacharym.

Po książki z tego wydawnictwa sięgam w ciemno. Wiem, że spotkam w nich wszystko to czego oczekuję od tego gatunku, czyli od rozpaczy po nadzieje, od bólu po szczęście. Autorka zasypuje nas całą paletą różnorakich uczuć, które najczęściej są skrajne. Bohaterowie nie mają łatwego życia, nie są również idealni. Każdy z nich popełnia błędy, by się właśnie na nich uczyć i zmieniać.

Nie jest to pierwsza propozycja od autorki jaką przyszło mi poznać. Przyznam się, że trochę się obawiałam, ponieważ poprzednia postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko, więc i oczekiwania były duże. Nie zawiodłam się.

Otrzymałam dokładnie to czego oczekiwałam. Wraz z książką odpłynęłam, przeżywałam z bohaterką wszelakie jej smutki i radości. Idealna propozycja dla tych, którzy chcą oderwać się od życia realnego.

Przez większą część poznajemy historię z perspektywy głównej bohaterki, czyli Presley. Wcielamy się niemal w jej osobę, myślimy jak ona, czujemy. Jednak mamy również przerywniki od strony Zacha. Możemy dzięki temu mieć drugi obraz na tę historię. Wpływa to również na naszą ocenę decyzji podejmowanych przez bohaterów.

Historia Presley i Zacha nie jest usłana różami. Wiele musieli w swoim życiu przejść żeby uświadomić sobie, że zasługują na szczęście. Mam nadzieję, że nie będzie zastanawiać się czy warto sięgnąć po książkę, tylko po prostu to zrobicie. Naprawdę warto.
Moja ocena
8/10

[432] "Pierwszy rok" - Rachel E. Carter



Rudowłosa piętnastolatka Ryiah (zwana Ry) i jej brat bliźniak Alexander mają jedno marzenie: zostać magami. Realizacja tego celu się przybliża, gdy zostają przyjęci do Akademii Magii. Okazuje się jednak, że kandydatów na adeptów jest wielu, zaś rodzeństwo wyróżnia się na tle rówieśników niskim pochodzeniem, brakami w wiedzy i niedostatkiem siły fizycznej. Wywodzący się z arystokratycznego rodu książę Darren i jego przyjaciółka Priscilla szczególnie dają odczuć rodzeństwu, gdzie jest ich miejsce.
Ry odstaje od grupy tak wyraźnie, że padają nawet sugestie, iż powinna zrezygnować. Dziewczyna jednak się nie poddaje, potajemnie przesiaduje w bibliotece, ćwiczy walkę wręcz z córką rycerza Ellą.
Nieoczekiwanie z pomocą Ry przychodzi jej dotychczasowy wróg, Darren. Chłopak zaczyna okazywać jej swoją sympatię. Czy to podstęp? Czy Ry uda się zdać egzaminy i kontynuować naukę w wymarzonej szkole?
Opowieść o Ryiah i Alexie, młodych adeptach Akademii Magii, to pierwsza część trzytomowej sagi Czarny Mag.[lubimyczytac.pl] 

Serie młodzieżowe chyba nigdy mi się nie znudzą. Tym razem mam dla was coś z fantastyki, a mianowicie „Pierwszy rok”, propozycje od wydawnictwa Uroboros.

Ryiah wraz z bratem bliźniakiem trafia do Akademii Magii. To właśnie tam ma odkryć czy naprawdę jej magia jest czegoś warta, bo jak na razie w tym temacie nie idzie jej najlepiej. Marzy jednak dostać się do najtrudniejszej sekcji w Akademii Magii. Tylko to wcale nie będzie takie łatwe, bo właśnie tam jest najwięcej chętnych, szczególnie tych z arystokratycznych rodów. Dziewczyna bardzo szybko znajduje sobie wrogów, którzy urozmaicają jej i tak już ciężki los w nowym miejscu.

„Pierwszy rok” to taki trochę misz masz. Mamy tu do czynienia zarówno z fantastyką, młodzieżówką jak i z nutą miłosną. Wszystko to w ciekawy sposób się ze sobą komponuję. Całość czytało mi się lekko i szybko, głównie zasługą jest przyjemny styl, w którym napisana jest opowieść.

Nie przekonałam się jedynie do bohaterów. Z jednej strony fajnie, bo nie da się co niektórych jednoznacznie zaszufladkować. Z jednej strony to takie potencjały na to żeby nas jeszcze zaskoczyć swoją osobą. Z drugiej jednak żaden nie zdołał mnie do siebie przekonać na tyle, żebym zapamiętała go na dłużej i właśnie dla tej osoby sięgnęła po kontynuacje. Tu plusem jest całokształt, a nie pojedyncze osoby.

Komu mogę polecić książkę? Dla tych którzy szukają czegoś niezobowiązującego, lekkiego. Tym, którzy lubią sięgać po fantastykę młodzieżową. Owszem książka nie jest wybitna, nie będzie mega popularna, ale zdecydowanie można spędzić z nią przyjemny wieczór. Ja na pewno przeczytam również jej kontynuacje.
Moja ocena 
7/10
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators