[247] "Powrót do starego domu" - Ilona Gołębiewska



Tytuł: "Powrót do starego domu" 
Autor:Ilona Gołębiewska
Liczba stron: 480
Wydawnictwo MUZA S.A.
Rok wydania 2017

Alicja Pniewska ma 37 lat. Jej małżeństwo właśnie się rozpadło, straciła lukratywną posadę, została bez dachu nad głową. Uciekając przed swoim zrujnowanym życiem, znajduje schronienie w starym rodzinnym domu w malowniczej miejscowości Pniewo. Zaskakujące zdarzenia, niezwykli ludzie i tajemnica sprzed lat wystawią Alicję na ciężką próbę.
Pewnej upiornej nocy spotyka Dziada – legendarnego uczestnika wydarzeń, które przed kilkudziesięcioma laty wstrząsnęły Pniewem. Otrzymuje od niego pamiętnik swojego dziadka Jana, który opisuje w nim piekło wojny. Nieoczekiwanie w starej szafie na strychu Alicja znajduje dokument odkrywający przed nią kolejne tajemnice przeszłości. Na idealnym dotąd wizerunku jej rodziny powstaje rysa...
Tragiczny los małego Michałka całkowicie zmieni podejście Alicji do życia, a miłość upomni się o nią w najmniej spodziewanym momencie. Czy prawda o przeszłości rodziny pozwoli odnaleźć jej szczęście u boku kochanego mężczyzny?
Prawdziwa, poruszająca i trzymająca w napięciu do ostatnich stron książka o sile ludzkich pragnień i marzeń. Daje wiarę i nadzieję na to, że nigdy nie jest za późno, by budować swoje życie od nowa. Przenosi do świata dziecięcych wspomnień i miejsca, które w sercu każdego człowieka ma szczególne znaczenie – do rodzinnego domu.[lubimyczytac.pl]




Są takie książki, które sprawiają, że zaczynamy wierzyć w lepsze jutro, bo przecież każdy zasługuje na szczęście, a nasz los nie może mieć cały czas pod górkę. Taka właśnie jest książka "Powrót do starego domu", sprawia, że człowiek zaczyna mieć nadzieje i chcę zrobić coś ze swoim życiem, spełnić marzenia i pragnienia, które gdzieś są głęboko ukryte.

Alicje Pniewską poznajemy jako zrozpaczoną po części kobietę, która jest w trakcie rozwodu, aby zacząć od nowa przeprowadza się na wieś, do domku, który pozostał jej po dziadkach. Tak jak każda mała wioska tak i ta, ma swoje tajemnice. Alicja poznaje na nowo samą siebie, zaczyna ponownie cieszyć się życiem. Nie trudno się domyślić, że jej serce ponownie mocniej zabiję, tylko czy na pewno do odpowiedniego mężczyzny.

"Powrót do starego domu" to ciepła historia o ognisku domowych, pragnieniu miłości, bliskości. Występuję tu również nawiązanie do czasów obozów, a ja lubię takie historycznie wplątania w fabułę, więc jak najbardziej mi się to spodobało. Autorka ma plastyczny styl pisania, dzięki czemu czyta się naprawdę szybko, sporo się dzieję co sprawia, że nie możemy oderwać się od lektury, ponieważ ciągle jesteśmy ciekawi co będzie dalej. Poznajemy szeroką gamę bohaterów, a każdy z nich ma nam do przestawienia swoją indywidualną historię. Mamy tu "Dziada", który przeżył obóz, Michałka, który nie ma rodziców, Alicję, kobietę zdradzoną, po rozwodzie. Myślę, że każdemu przypadnie kto inny do gustu. Z pewnością nie pozostaną wobec was obojętni. 

Jest to książka przede wszystkim dla kobiet, aby uwierzyły w siebie i w swoje możliwości. Dziewczyny spełniajmy swoje marzenia, doceniajmy to co mamy i dążmy do szczęścia naszego i osób w okół. 
Moja ocena 
8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MUZA S.A.

[246] "Wiecznie żywy" - Isaac Marion



Autor: Isaac Marion
Tytuł: "Wiecznie żywy"
Liczba stron: 308
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2013


Wydawać by się mogło, że w świecie, w którym umarli powstają z grobów, a słowa „życie” i „śmierć” tracą swoje znaczenie, nie ma już miejsca na miłość.
Martwy R nie pamięta swojej przeszłości. Jest zombie i działa instynktownie, dopóki nie spotka na swej drodze wyjątkowej dziewczyny z krwi i kości. Julie staje się promykiem światła w szarym krajobrazie R. I choć serce chłopaka od dawna nie bije, w jego wnętrzu zaczyna rozkwitać… życie.
Na styku dwóch wrogich światów, żywych i martwych, rodzi się miłość, jak u najsłynniejszych kochanków wszech czasów...[lubimyczytac.pl]


Są książki po które sięgam mimo obawy, że mogą mi się nie spodobać. Tak właśnie było w tym przypadku. Film o tym samym tytule oglądałam już jakiś czas temu, ale mnie nie urzekło praktycznie nic w nim. Na książkę natrafiłam w bibliotece i postanowiłam zobaczyć czy jest lepsza. Niestety nie.

Niewiele w tej historii trzymało mi się kupy. Nigdy jakoś za specjalnie na Zoobie nie przepadałam, a ta książka nic w tym kierunku nie zmieniła. Przyznam się wam, że skończyłam ją czytać tydzień temu i teraz nawet nie jestem w stanie wiele o niej powiedzieć. Z pewnością nic nie wniosła do mojego życia. Bohaterowie byli nijacy, niczym szczególnym się wobec siebie nie wyróżniali. Zabrakło mi z pewnością również jakiegoś efektu czy zdarzenia, które bym zapamiętała na dłużej, a czytanie o jedzeniu mózgów ludzkich to chyba nie dla mnie.

"Wiecznie żywy" to nie była dla mnie ciekawa książka i nie będę poświęcała jej dużo czasu. Co do porównania filmu z książką. Sporo wątków jest innych jednak moje zdanie o obu jest niskie.

A wy czytaliście, oglądaliście? Podobało się wam?

Moja ocena 5/10
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators